Kodeki

Google: cenzura w chinach jest zła, cenzura w australii jest dobra

Jak poinformował dziennik Sydney Morning Herald, Google bez wahania usunęło z indeksu swojej wyszukiwarki satyryczną stronę internetową, po tym jak została ona zaskarżona przed Federalną Australijską Komisją Praw Człowieka. Stało się to raptem kilka dni po tym, jak Google triumfalnie ogłosiło zwrot w swojej polityce względem Chin i zaniechanie dalszego stosowania cenzury w chińskiej wersji swojej wyszukiwarki.

Encyclopedia Dramatica jest specyficzną internetową encyklopedią – pełną czarnego i złośliwego humoru, kłamstw i parodii, ale też momentami wyjątkowo celnych wglądów w kulturę i obyczajowość cyberprzestrzeni. Serwis można by było łatwo określić jako rasistowski czy nacjonalistyczny, gdyby nie to, że tak naprawdę jest on mizantropiczny. Nie ma w nim grupy, której by nie dostało.

Steve Hodder-Watt to Australijczyk aborygeńskiego pochodzenia, który trafił na stronę poświęconą swojej rasie w Encyclopedii Dramatica właśnie dzięki wyszukiwarce Google – zapytanie „Aboriginal and Encyclopedia” zwróciło mu jako jeden z pierwszych linków na liście wyników właśnie hasło z satyrycznego serwisu.

Kontrowersyjny artykuł zestawiał wiadomości o rdzennych Australijczykach w sposób skrajnie niekorzystny, twierdząc, że są „najbardziej prymitywnymi zwierzętami na planecie”. Autor dowodził tego prezentując obecny, często kryminalny i nastawiony na samozniszczenie styl życia Aborygenów, sposób wykorzystania przez nich federalnej pomocy finansowej, czy osiągnięcia ich nacji w porównaniu do Chińczyków (obśmiewanych zresztą w innym artykule ED).

Przerażony tym odkryciem Hodder-Watt rozpoczął działania prawne. Jak określił to jego prawnik, „była to jedna z najbardziej obraźliwych form rasowego poniżenia, jaką można znaleźć (…) nie chcielibyście by wasze dziecko przypadkiem nią wpadło”.


page 1 page 2

Categorised as: Ciekawostki z internetu


Comments are closed.

Потребление памяти: 33.71MB

  • XAMPP 1.7.3